Projekt Filmowa Inicjatywa Ludzi Młodych zrealizowany przez Nieformalną Grupę Twórców Filmowych 510 48’ N – 150 43’ E z Nowej Soli
Jesteśmy grupą pozytywnie zakręconych ludzi, którzy od paru lat kręcili sobie różne etiudy, historyjki, filmy. Po jednym z naszych kolejnych filmów, zapada decyzja. TAK! Wchodzimy w Program MŁODZIEŻ. On jest dla nas! Uwierzyliśmy w to. Uwierzyła też Narodowa Agencja.
Trzon drużyny stanowią przyjaciele, którzy poznali się jeszcze w szkole podstawowej. Później dołączały do nas kolejni zapaleńcy. I tak stanęło na 9 osobach. Okazało się, że oficjalna grupa inicjatywna, powiększyła się w trakcie trwania projektu, o spore grono osób. Stało się tak po nagłośnieniu projektu. Znajomi uwierzyli, że warto się starać i postanowili nam pomagać.
Kiedy zastanawiamy się nad projektem, zdajemy sobie sprawę, że pomysł na niego był w nas od zawsze. Kwestią czasu było tylko kiedy to dostrzeżemy. Takim impulsem była niestety powódź z 1997. Nasze miasto Nowa Sól leży nad Odrą i jako pierwsze w czasie „powodzi tysiąclecia” obroniła się przed wielką wodą. Film, to pomysł na uniknięcie zapomnienia i podziękowanie mieszkańcom za ich ofiarną pomoc.
Nakręciliśmy Film, ale przez duże Fy. Przy zdjęciach pomagał nam zawodowy operator. Przy montażu pomagał nam zawodowy montażysta. Przy muzyce pomagali nam profesjonalni muzycy.
Nasz film „Odra” powstał na podstawie powieści „Dżuma” A. Camusa. Zaadoptowaliśmy ją na nasze potrzeby. Jest to historia kilku ludzi, których losy połączyła woda, wielka woda. Tytułową chorobę A. Camusa zastępuje inna choroba, tytułowa Odra, jednocześnie rzeka.
Część fabuły opiera się na scenariuszy napisanym przez życie. Ale nie jest to prosta relacja z powodzi. Film nie jest dokumentem, lecz filmem fabularnym, który ma własny scenariusz i własną historię. Choć nie odchodzimy od faktów, gdyż nasze zdjęcia, przeplatają się z materiałami archiwalnymi, nakręconymi przez prywatne osoby w 1997 roku.
W związku z tym, że już wcześniej kręciliśmy filmy, to nie było problemu z podziałem obowiązków. Tan kto wcześniej był reżyserem, był nim nadal. Ten kto wcześniej był technikiem, był nim nadal. Ten kto wcześniej był montażystom, był nim nadal. Wszyscy ponadto byliśmy aktorami, a zabawa przy tym była przednia.
W skutek zbiegu pewnych okoliczności, nie byliśmy w stanie zakończyć planowo wszystkich etapów projektu. Przeszkodziło nam między innymi: kontuzja jednego z członków grupy inicjatywnej, który odgrywał główną rolę w filmie. Pogoda też była niesprzyjająca. Nie oszczędziły nas awarie techniczne sprzętu.
Czynniki te spowodowały przesunięcie kolejnych etapów. Nastąpiły dość poważne zmiany w harmonogramie. Ale nie poddawaliśmy się. Postanowiliśmy pokazać, że stać nas na wiele i pomimo przeciwności wzorowo skończyć film. Poza tym, tworząc harmonogram, nie spodziewaliśmy się, że tworzenie profesjonalnego filmu może być tak pracochłonne.
Nasz film będzie można obejrzeć w kinach. Wcześniej widzieli go ambasadorzy krajów członkowskich UE. Wysłaliśmy go do nich! Napisaliśmy w liście po angielsku: „dzięki za pomoc, pamiętajcie, że w Polsce i w Nowej Soli, unijnych pieniędzy się nie marnuje. Oceńcie sami”
Przede wszystkim doświadczenie. Dziś wiemy już co to znaczy prawdziwy film. Dziękujemy wam za to. Produkcja pozwoliła nam poznać siebie. Poznaliśmy mnóstwo ciekawych ludzi z naszego miasta. Mieszkańcy poznali nas. Słyszymy ze wszech stron gratulację. Mogliśmy pokazać się ze świetnej strony naszym przyszłym współpracownikom.
Poza tym nasz projekt dał sporo dobrego innym osobom. Wiele z nich mogło sobie przypomnieć co robili w 97. Ci młodsi mogli się o tym w ogóle dowiedzieć. Książki z historii jeszcze o tym nie piszą, a i rodzice nie często z nimi rozmawiają. Wsparliśmy WOŚP. Koszulka z logo Programu poszła na licytację. Wsparliśmy małe dzieci. Do projektu zaangażowaliśmy defaworyzwoane dzieci z świetlicy terapeutycznej „Smerfiki”. Brali udział w projekcie.
Jeden z naszych statystów, zainspirowany naszym działaniem, sam napisał wniosek i czeka na decyzję Komitetu Selekcyjnego. Mateusz Stachowiak chce ... nakręcić film J w ramach akcji „Inicjatywy grupowe”. Pomagaliśmy mu wypełnić wniosek. Nauczyliśmy się jednego. Nie ważne co sam możesz wziąć, ważne co sam możesz dać innym!
Pamiętajcie, życie jest piękne. Nigdy nie wątpcie w swoje siły. Jeżeli czegoś bardzo chcecie, na pewno się uda. Młodość jest od tego, aby próbować. Więc próbujcie, śpiewajcie, tańczcie, malujcie, rzeźbijcie, nawiązujcie kontakty, bawcie się! Europa jest wasza!
Projektem żyliśmy prawie rok. Włożyliśmy w niego całe swoje serce i cały swój wolny czas. Zaufali nam sponsorzy, urzędy, autorzy materiałów archiwalnych, media. Pisali o nas Tygodnik KRĄG, Gazeta Lubuska, Gazeta Wyborcza, Radio Zachód, TV Przewodowa Zielona Góra. Braliśmy udział w europejskim tygodniu młodzieży. Dlaczego i wy nie mielibyście napisać o nas? |